Browsing Category:

JULIE NUTTING

Każdy piątek w mojej pracowni różni się od wszystkich innych dni. To właśnie w piątki wszystkie zamówienia odkładam „na później” i robię coś dla siebie, lub coś zupełnie innego. W ostatni piątek wzięło mnie na media i na .. lalę Julie Nutting. Tym razem lalę pokolorowałam markerami Copic i w porównaniu z poprzednimi, ta jest dość „p…

Share:

Za oknem deszcz ze śniegiem, ale w plannerze już wiosna na całego 🙂 Zrobiłam nową przekładkę. Delikatną i pastelową, jednym elementem, który dodaje trochę koloru jest różowa taśma washi – jej kolor powalił mnie na kolana. Chyba zostanie na długo w mojej top liście.Na przekładce umieściłam lalę Julie Nutting od Primy Marketing! Stwierdziłam, że te stemple stanowczo pasują do…

Share:

Hej! Przybiegłam, aby pokazać Wam nową pracę 🙂 Ale zanim zdjęcia, chciałam Wam, wszystkim czytelnikom mojego bloga złożyć gorące życzenia: spokojnych, zdrowych, a przede  wszystkim rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, odpocznijcie w ten piękny czas, życzę samych pięknych chwil.Zostawiam Was z nową ramką na zdjęcia, z stemplem Julie Nutting od Primy 🙂 I znikam, pojawię się po świętach :)Pozdrawiam…

Share:

W najbliższą niedzielę będę w Gdyni, na kiermaszu …Zapraszam wszystkich serdecznie, przyjadę z nowościami, które się tworzą w mojej pracowni, będzie sporo notesów, pudełek i kalendarzy. Idealne prezenty hand made na ostatnią chwilę :)A dziś pokażę kolejną pracę ze stemplem Julie Nutting – tym razem mini kartka.Ma wymiar 10×10 cm. A tu porównanie stempli Julie Nutting – kocham i te wielkie i te…

Share:

Tak jak obiecałam, mała relacja z warsztatów w Szczecinie z Gosią S. W sobotę wyruszyłam z samego rana, o 4 miałam pobudkę, a po 5 siedziałam już w pociągu. Nie obyło się bez problemów z PKP, w obie strony. Pociąg był punktualny, ale .. gorzej z pracownikami tej firmy. Nikt nic nie wie, mam wrażenie, że każdy kontroler bilet…

Share:

Hejka! Wiem, wiem miałam pokazać świąteczne prace, no ale! W ostatnie wieczory trochę sobie pochlapałam.Długo zwlekałam, zastanawiałam się nad journalem, aż w końcu napadła mnie myśl – zrobię! I znalazłam sobie bazę (smashowy zeszycik), na biurko wyłożyłam media i zaczęłam zabawę. Co za frajda! Po prostu kombinowanie, masa warstw, odkrywanie nowych materiałów, brak ograniczeń, pe…

Share: